Jak łowić bezpiecznie ?
Uwaga na spinning!
Słyszę czasem jak mówią wędkarze, że wędkarz jest „uzbrojony" w spinning. Nie ma żadnej przesady w tym powiedzeniu, gdyż rzeczywiście wędka spinningowa staje się czasem dla człowieka bronią niebezpieczną, szczególnie zaś jej kotwiczka zakończona trzema ostrymi grotami; niełatwo je wyciągnąć, jeśli się wbiją głęboko w ciało. Dlatego spinningując w towarzystwie innych wędkarzy musimy przed każdym zamachem do tyłu upewnić się, czy nikt za nami nie stoi. W łodzi należy tak siedzieć, aby koniec wędziska trzymanego poziomo wyprostowaną ręką, skierowany w stronę sąsiedniego wędkarza, znajdował się od niego w odległości co najmniej 1 m. Jeżeli łódź jest mała, a zachowanie odpowiedniej odległości pomiędzy wędkarzami niemożliwe, rezygnujemy z zamachów i rzutów równoległych do osi łodzi na rzecz prostopadłych. Jeśli podczas rzutu błystka zaczepi się o trzciny, nie próbujmy odczepić jej z dużą siłą wyginając wędzisko, gdyż wtedy zerwana może zaczepić kotwiczką o skórę na twarzy. Dopuszczalne więc są tu jedynie delikatne szarpnięcia wykonywane z dużą częstotliwością. Niebezpieczne jest wyjmowanie z wody dużych ryb ręką, gdyż skóra ryby jest śliska, a groty kotwiczki łatwo wbijają się w dłoń wędkarza. I wreszcie ostatnia uwaga: wszelki nieporządek na łódce, a szczególnie rozkładanie zapasowych błystek „gdzie popadnie", kończy się zazwyczaj na tym, że wreszcie usiądziemy lub wejdziemy nogą na kotwiczkę.